HOP 004 Detoks technologiczny, czyli chwila odpoczynku dla mózgu

with Brak komentarzy

Przede mną tygodniowy detoks technologiczny. Co to jest, na czym polega i jakie są korzyści? O tym opowiem w tym odcinku podcastu. Wspominam o badaniach naukowych (szkiełko i oko :)), swoich obserwacjach i kliku internetowych źródłach, które w ciekawy sposób opisują plusy detoksu. I minusy jego braku 🙂

W tym odcinku wspominam o:

Listen to “004 Detoks technologiczny, czyli chwila odpoczynku dla mózgu” on Spreaker.

TRANSKRYPT

Witam cię bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu, którego tematem jest detoks od technologii.

Temat wynikł troszeczkę z tego, co będzie się u mnie działo w przyszłości, ponieważ postanowiłam sobie zrobić taki detoks w czasie świąt wielkanocnych. Miałam przerwę od technologii w czasie ostatnich Świąt Bożego Narodzenia i byłam bardzo zadowolona z takiej chwili oddechu. Pomyślałam, że chciałabym to kontynuować i w czasie tych świąt i prawdopodobnie też w czasie każdych kolejnych.

W dzisiejszym odcinku opowiem o moich założeniach na taki detoks i o efektach, których się spodziewam, których doświadczyłam w czasie poprzedniego detoksu oraz o badaniach naukowych, które potwierdzają pozytywne efekty odstawienia technologii na jakiś czas.

Mam nadzieję, że uda mi się troszeczkę zainspirować cię do wzięcia chwili oddechu i może niekoniecznie detoksu technologii, ale do przemyślenia swojej relacji z mediami społecznościowymi, z internetem i tego, w jakich momentach sięgasz po telefon albo do komputera. Jestem głęboko przekonana, że zastanawianie się nad takimi tematami może tylko pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne i prawdopodobnie też fizyczne.

Dlatego może od razu przejdźmy do rzeczy, czyli do badań naukowych.

Badania naukowe. Jak internet i media społecznościowe na nas wpływają?

Spędzamy ogromną Ilość czasu w internecie, więc nic dziwnego, że powstaje coraz więcej badań naukowych na ten temat. Właściwie wszystkie, o których czytałam, dowodziły podobnych rzeczy. Media społecznościowe wpływają na zmniejszenie jakości snu, na wzrost lęku, wzrost prawdopodobieństwa depresji i na tak zwane FOMO, czyli fear of missing out.

Pewnie słyszeliście już ten termin, to jest takie uczucie, że coś nas ominie. Jeżeli na przykład nie loguję się na Facebooka, to mam gdzieś tam z tyłu głowy, że coś fajnego może mnie ominąć, czy to jakieś wydarzenie, czy to jakieś wiadomości od znajomych. Myślę, że to jest niestety powszechne zjawisko i każdy z nas przynajmniej raz tego doświadczył.

Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że z pewnego badania, które podlinkuję pod tym odcinkiem wynikało, że wszystkie główne media społecznościowe, to znaczy Facebook, Twitter, Snapchat i Instagram przyczyniają się do gorszej jakości snu i do efektu FOMO oraz do stanów lękowych i depresji. Natomiast YouTubie jako jedyny nie wpływał na występowanie stanów lękowych i depresji. O tych badaniach przeczytałam w newsletterze Basi Tworek, która jest nauczycielką biologii i przy okazji psychologiem klinicznym. Basia w swoim newsletterze opisała właśnie te badania oraz swoje własne doświadczenia z ograniczaniem mediów społecznościowych i jak się czuła po miesięcznym minimalizowaniu korzystania z nich. Treść całego tego newslettera podlinkuję wam pod tym odcinkiem, ponieważ jest związany z tematem i bardzo ciekawie napisany.

Kolejne badanie, o którym chciałabym wspomnieć dotyczy czasu spędzonego w internecie i w poszczególnych aplikacjach. Według tych badań ludzie średnio spędzają w ciągu życia 5 lat i 4 miesiące życia tylko korzystając z mediów społecznościowych. Dla porównania jedząc spędzimy 3 lata i 5 miesięcy. Jeszcze bardziej druzgocące było porównanie z czasem spędzonym na rozrywkach takich towarzyskich, na socjalizowaniu się, ponieważ tamten czas wynosił około roku z kawałkiem. Czyli można powiedzieć że 5 razy więcej spędzimy czasu w internecie według tych założeń niż na przykład spotykając się ze znajomymi.

Do tego podsumowania były również dołączone bardzo fajne infografiki, według których na przykład w ciągu tego czasu, 5 lat i czterech miesięcy, które w założeniu mamy spędzić na korzystaniu z mediów społecznościowych, moglibyśmy na przykład 10000 razy przebiec maraton albo na przykład 32 razy polecieć na księżyc i z powrotem. Na mnie tak duże liczby robią ogromne wrażenie i również te infografiki podlinkuję. Warto, warto na nie spojrzeć i zobaczyć jak to wygląda. Oczywiście to jest tylko jakieś założenie, ale jeżeli nie będziemy się nad tym zastanawiać i czas gdzieś tam będzie uciekał przez palce w internecie, to naprawdę możemy skończyć tak, że 5 razy więcej czasu będziemy gdzieś dostępni na Facebooku, a nie na przykład spotykając się ze znajomymi.

Na ten temat mogę wam polecić do obejrzenia kolejną rzecz, która będzie również podlinkowana w notatce do tego odcinka. To jest wystąpienie na TED albo na TEDx, już nie pamiętam, którego tytuł brzmi parafrazując “jak media społecznościowe uczyniły nas nie społecznymi”. Jest to również dające do myślenia i pozwala zastanowić się, jak bardzo powierzchowne jest to korzystanie z mediów społecznościowych właśnie w celach towarzyskich.

Założenia mojego detoksu

Jeśli chodzi o założenia mojego detoksu, to chciałabym na tydzień zrezygnować z większości internetu. Wyjątek zrobię dla maila, ponieważ jeżeli coś ważnego ma się wydarzyć, to prawdopodobnie wydarzy się na mailu, ale to też nie będzie sprawdzanie kilka razy dziennie, a raczej raz na kilka dni. Zostają również ułatwienia logistyczne, to znaczy dostęp do mapy i na przykład sprawdzania komunikacji miejskiej i to będzie chyba wszystko, jeśli chodzi o internet.

Dodatkowo nie zamierzam słuchać podcastów w trybie offline.

Jeśli chodzi o to, co zostaje, to zostaje mi radio. Zostawiam sobie również możliwość oglądania telewizji (z tą jedną uwagą, że ja generalnie nie oglądam telewizji, więc nie mam za bardzo z czego rezygnować), natomiast właśnie w czasie świąt lubię sobie czasem obejrzeć takie filmy, które są puszczane właśnie typowo w czasie świąt co roku. Jeżeli na przykład będą Sami swoi albo Ogniem i mieczem to chętnie obejrzę po raz enty.

Nad Messengerem się nie zastanawiam, ponieważ w ogóle nie mam takiej aplikacji na telefonie. Korzystam tylko z wiadomości na Facebooku, kiedy jestem na komputerze. Z tego co zauważyłam, to jest niepopularne podejście i wszyscy mają messengery, które gdzieś tam pikają. Ja bym chyba oszalała, gdybym miała Messenger w telefonie.

Natomiast jeżeli chodzi o efekty, to na pewno chciałabym troszeczkę się wyciszyć, popracować nad koncentracją i korzystać przede wszystkim z pięknej pogody, która się właśnie pojawiła, i ze spacerów, i ze śpiewu ptaków, i z rozkwitają tych drzew, a nie z internetu i z mediów społecznościowych.

Internet vs. rzeczywistość

Jeżeli temat detoksu Cię zainteresował, to mam jeszcze ostatnią rzecz to polecenia, która również będzie w notatkach do tego odcinka. To jest taki króciutki trzyminutowy filmik na YouTubie o zestawieniu mediów społecznościowych z rzeczywistością.

Zaczyna się od tego, że dziewczyna budzi się rano, robi makijaż, potem wraca do łóżka z powrotem i robi sobie selfie z podpisem “Obudziłam się tak wyglądając”, czyli z hashtagiem #iwokeuplikethis. Potem ktoś to lajkuje i również wrzuca przekłamane selfie i tak dalej i tak dalej i tak dalej.

Ciężko mi jest uwierzyć, że to jest faktycznie rzeczywistość i to się dzieje, ale obserwuję otoczenie i byłam świadkiem takich momentów. Ktoś był w fajnym miejscu, tylko zrobił sobie zdjęcie i poszedł dalej. Pomimo tego, że naprawdę nie chce wierzyć, że tak wygląda świat, chyba jednak będę musiała się z tym pogodzić.

Jeżeli masz problem ze spędzaniem zbyt dużej ilości czasu na Instagramie i robisz to codziennie, to ten filmik naprawdę pomoże ci się trochę zastanowić nad tym, co konsumujesz.

Podsumowanie

Na dzisiaj to już wszystko. Mam nadzieję, że troszeczkę wzbudziłam twoją ciekawość, jeżeli chodzi o detoks informacyjny i  jego plusy oraz minusy ciągłego korzystania z mediów społecznościowych i z internetu.

Jeżeli chociaż jedna osoba ze słuchających zastanowi się nad tym i uwolni troszeczkę swojego czasu na rzecz na przykład spacerów albo kontaktu z innymi albo pisania listów, to będę bardzo bardzo szczęśliwa i będę miała poczucie, że warto było nagrać ten odcinek, który tematem odbiega od głównego nurtu podcastu, czyli od fotografii, ale wydaje mi się po prostu ważny. Dlatego jeżeli jesteś tą osobą, która w jakiś sposób poczuła się zainspirowana i może na przykład przeprowadzisz taki detoks informacyjny czy to na jeden dzień, czy to na tydzień, tak jak ja, czy to może na jakiś dłuższy czas, to będzie mi bardzo miło to usłyszeć.

Dziękuję ci bardzo za słuchanie i oczywiście zapraszam cię do wysłuchania kolejnego odcinka w kolejny piątek.

Do usłyszenia!

Leave a Reply