HOP 003 Oswajamy tryb manualny w aparacie

with Brak komentarzy

Jak robić zdjęcia w trybie manualnym? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na to pytanie 🙂

W tym odcinku opowiadam o:

  • trójkącie ekspozycji
  • przysłonie
  • ISO
  • czasie naświetlania
  • preselekcji przysłony
  • preselekcji czasu
Listen to “HOP 003 Oswajamy tryb manualny” on Spreaker.

Transkrypt podcastu

Może zacznijmy od tego po co w ogóle fotografować w trybie manualnym?

Długo zastanawiałam się nad jakąś błyskotliwą metaforą i wymyśliłam taką, która może nie jest błyskotliwa, ale wydaje mi się, że dobrze oddaje ten stan rzeczy. Wydaje mi się, że można porównać robienie zdjęć aparatem w trybie automatycznym do jeżdżenia harleyem do warzywniaka. Ja się kompletnie nie znam na motoryzacji, ale coś mi świta, że harley to coś na poziomie, fajnego i raczej nie jest to skuterek, którym jeździmy do sklepu po pomidory. Dlatego mając aparat i ocean możliwości, jakie daje, trochę głupio używać go tylko w trybie automatycznym.

Rozumiem osoby, które nie chcą rozwijać się fotograficznie i zostają przy trybie automatycznym, bo mają to gdzieś i nie zależy im na konkretnych efektach, natomiast jeśli gdzieś tam świta ci myśl, że fajnie byłoby robić lepsze zdjęcia, to naprawdę tryb manualny jest krokiem milowym w tę stronę.

Trójkąt ekspozycji

Na początku może skupmy się na tym co właściwie ustawia się w trybie manualnym. Mamy trzy najważniejsze rzeczy do ustawienia.

Pierwsza to jest czas, w jakim światło wpada do aparatu, druga to jest wielkość otworu, przez który światło wpada do aparatu, a trzecia to czułość matrycy na to światło.

To wszystko razem daje nam trójkąt ekspozycji, na który składają się jeszcze raz: czułość matrycy na światło, czas otwarcia migawki, czyli ten czas naświetlania i wartość przysłony, czyli wartość tego otworu, przez który światło wpada do aparatu.

Natomiast ekspozycja to słowo, które gdzieś tam jeszcze będzie się przewiało, najprościej mówiąc jest to proces, w czasie którego światło wpada do aparatu przez obiektyw i naświetla matrycę aparatu. Te wszystkie elementy są od siebie zależne, czyli jeżeli zmienimy 1 pewno musimy zmienić też inne, aby te ekspozycja była prawidłowa.

Ekspozycja jest prawidłowa, kiedy zdjęcie jest dobrze oświetlone. Jeżeli jest niedoświetlone albo prześwietlone, to zazwyczaj coś po prostu nie styka w trójkącie ekspozycji. Jeżeli zdjęcie jest niedoświetlone, to albo na przykład czas naświetlania był za krótki, albo ten otwór przez który światło wpadało był za mały, albo czułość matrycy była za niska.

Natomiast jeżeli zdjęcie jest prześwietlone, czyli na przykład jest takie jak za mgłą, w takim wypadku albo za długo naświetlaliśmy zdjęcie, albo otwór był za duży i za dużo światła wpadło w tym czasie, albo matryca miała za wysoką czułość na światło.

Zanim przejdę do omawiania tych poszczególnych elementów, to jest jedna najważniejsza rzecz w tym odcinku. Zakładam, że chcesz oswoić tryb manualny, do tego potrzebujesz jednej najważniejszej rzeczy, czyli instrukcji do twojego aparatu. Ponieważ ja robię zdjęcia Canonem, mogę wytłumaczyć, jak to działa w Canonie i co gdzie się ustawia, ale to byłoby bez sensu, bo nie cały świat robi zdjęcia Canonem, a też te Canony mogą się między sobą różnić, więc ja będę mówiła o jakie ustawienia mi chodzi, a ty już osobiście musisz znaleźć w instrukcji, gdzie to się ustawia. W tym momencie możesz zrobić pauzę i poszukać instrukcji albo wrócić do niej później.

Chciałabym, żebyś w instrukcji znalazła cztery rzeczy.

Pierwsze rzecz jest taka: gdzie ustawia się tryb manualny? Zazwyczaj jest takie kółeczko po lewej stronie aparatu na górze i tam jest literka M jak manual, czyli tryb manualny i po prostu wybierając M robimy zdjęcia w trybie manualnym.

Druga rzecz jest taka: gdzie ustawia się czułość matrycy, czyli ISO?

Trzecia: gdzie ustala się czas otwarcia migawki, czyli czas naświetlania?

I czwarta: gdzie ustawia się wartość przysłony, czyli rozmiar tego otworu, przez który światło będzie wpadało?

Jeżeli jeszcze nie wiesz, gdzie się ustawia te poszczególne rzeczy, to naprawdę możesz zrobić pauzę albo wrócić sobie później do tego fragmentu, żebyś już po prostu wiedziała.

Jak weźmiesz do ręki aparat i ja będę coś mówiła, a ty od razu będziesz to ustawiała, to naprawdę będzie dużo, dużo łatwiej będzie się tego nauczyć.

Ok, zakładam że już sprawdziłaś to, co miałaś sprawdzić, ewentualnie zrobisz to później i możemy przejść już do poszczególnych elementów trójkąta ekspozycji.

Co to ISO?

Pierwszym z nich i wydaje mi się, że najprostszym do ogarnięcia jest ISO, czyli czułość matrycy. Im większa jest czułość matrycy, tym mniej światła potrzeba, żeby zdjęcie było doświetlone. Natomiast pułapka jest taka, że przy dużych czułościach na zdjęciu pojawiają szumy.

To już jest rzecz osobna do każdego modelu aparatu, na przykład ja miałam kiedyś aparat, który przy ISO 3200 dawał już takie naprawdę konkretny szumy, natomiast przy tym aparacie, na którym obecnie pracuje ISO 3200 to jest właściwie nic. Jeśli już jestem przy liczbach, to może zacznijmy od tego. Tutaj jest dość intuicyjnie, ponieważ im wyższa liczba, tym większa czułość. W tym konkretnym aparacie, którym teraz robię zdjęcia, czułość zaczyna się od 100 a kończy na 25 000 z kawałkiem. Nigdy w życiu nie robiłam zdjęcia na 25 tysiącach czułości, ale dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje.

Także jeżeli już wiesz, gdzie u ciebie ustawia się ISO, możesz teraz sprawdzić, gdzie się zaczynają te wartości i gdzie się kończą. Im większa będzie ta liczba, tym mniej światła będziesz potrzebowała do zrobienia zdjęcia. I tutaj na początek, jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z trybem manualnym, mam takie ułatwienie, taką poradę, żebyś zaczęła od jednej stałej wartości ISO, na przykład 400. 400 to jest bezpieczną wartością w każdym aparacie, masz wystarczającą czułość, żeby zrobić zdjęcie nawet przy trochę mniejszej ilości światła, natomiast to zdjęcie jeszcze nie będzie zaszumione.

Jeżeli już ustawisz sobie to ISO 400 to proponuję ci, żebyś przy tym została. To znaczy do ISO 400 dopasuj takie światło i taką przysłonę, która pozwoli ci zrobić dobrze naświetlone zdjęcie. Później, kiedy już to ogarniesz, wtedy będziesz mogła sobie manipulować ISO. Ja właściwie robię tak, że ustawiam sobie ISO na początku sesji zdjęciowej. Patrzę, ile mam światła i jakiego ISO potrzebuję. Powiedzmy, że jest to 800, i już tego nie zmieniam, chyba że robi się ciemno, wtedy może coś tam podkręcę. Natomiast staram się raczej manipulować czasami i przysłoną. Wydaje mi się, że to jest duże ułatwienie taki duży nie wiem czy life hack, no ale duży hak.

ISO mamy za sobą, teraz zostaje tylko przysłona i czas naświetlania. Tutaj naprawdę fajnie by było, gdybyś miała w ręku swój aparat, ponieważ dość ciężko jest to sobie wszystko wyobrazić. I tak jak mówiłam, w każdym modelu to wygląda troszeczkę inaczej. Gdzieś na górze po prawej stronie powinna być taka linijka z zaznaczonym czasem naświetlania i przysłoną. Pośrodku tej linijki jest znaczek, który oznacza idealny punkt ekspozycji, to znaczy taki, w którym zdjęcie będzie dobrze naświetlone wg pomiarów światłomierza aparatu.

Światłomierz w aparacie nie zawsze jest godzien zaufania. Kiedy chcemy osiągnąć jakiś celowy efekt i np. części zdjęcia nie doświetlić, światłomierz się nie przyda. Możemy wtedy popatrzeć na histogram (o którym będzie cały odcinek, bo to ważny temat!), ale na początek wystarczy światłomierz i ta linijeczka z prawej strony.

Wartości po lewej stronie linijki są ujemne i oznacza to, że zdjęcie będzie niedoświetlone. Wartości po prawej stronie są dodatnie i oznacza to, że zdjęcie będzie prześwietlone. Np. jeśli wartość wynosi 1, to zdjęcie będzie prześwietlone o jedną działkę.

Natomiast w punkcie 0 jest to idealne miejsce dobrze naświetlonego zdjęcia.

Jeśli na przykład mamy zdjęcie niedoświetlone na -1 i chcemy żeby, było naświetlone możemy albo otworzyć przysłonę szerzej, aby więcej światła wpadało do aparatu, albo możemy wydłużyć czas naświetlania.

Czas naświetlania

Zostańmy może przy czasie naświetlania, którym manipulować jest fajnie 🙂

Możemy np. zamrażać obiekty w ruchu, albo wprost przeciwnie, możemy rozmywać obiekty w ruchu. Daje nam to dużo większą władzę nad efektem jaki będzie na zdjęciu niż tryb automatyczny. I to jest fajne! Wartość czasu naświetlania ja w tej chwili mam ustawione sto, to jest 1/100 sekundy.

Wartości powyżej sekundy są oznaczone z apostrofem (u mnie w Canonie) i właściwie nigdy w nich nie korzystam do takich normalnych zdjęć ludzi, ponieważ przy 1 sekundzie trzeba trzymać aparat na statywie, bo inaczej wyjdzie z tego rozmazana papka.

Wydaje mi się, że taki bezpieczny czas naświetlania, przy którym nie poruszymy aparatem, to jest 1/100 sekundy. Ponieważ naprawdę to jest dość trudne, utrzymać aparat i zrobić zdjęcie bez poruszenia ręką.

Aparat wyłapie coś takiego, nawet 1/40 sekundy to jest duże wyzwanie, żeby zrobić ostre zdjęcie przy tak długim czasie naświetlania jak 1/40 sekundy.

Bezpieczna będzie 1/100 sekundy i krótsze czasy, czyli np. 1/2000, 1/500 itd.

Jeżeli chcę zrobić zdjęcie dzieci grających w piłkę i zamrozić ten ruch, to wybieram jak najkrótsze czasy naświetlania, 1/1000 i wyższe wartości, żeby nie było żadnego rozmycia na zdjęciu. Jeżeli chcę, aby piłka była rozmazanym dyskiem wtedy wybieram czasy krótsze, na przykład właśnie 1/60, aby zaakcentować to rozmycie ruchu.

To są właśnie takie drobne smaczki, które bardzo ciężko byłoby uzyskać korzystając z trybu automatycznego, ponieważ wtedy aparat mam właściwie całkowitą kontrolę nad zdjęciem.

Jeżeli aparat uważa, że trzeba dać długi czas naświetlania to zdjęcie będzie rozmyte, a jeżeli uważa, że trzeba krótki, to wtedy ruch będzie zamrożony i właściwie nie mamy żadnej decyzyjności, co jest trochę irytujące, jeżeli chce się mieć władzę nad efektem końcowym.

Przysłona

Na samym końcu mamy przysłonę, czyli mój ulubiony element do manipulacji. To dzięki przysłonie możemy zrobić zdjęcie z takim rozmytym, mydełkowatym tłem, które bardzo bardzo lubię. Wiem, że dużo osób zastanawia się, jak zrobić zdjęcie z rozmytym tłem, to właśnie tutaj dzisiaj będzie odpowiedź.

Tak jak wcześniej wspominałam, wartość przysłony to jest rozmiar tego otworu, przez który światło wpada do aparatu. To może być troszeczkę nieintuicyjne, ponieważ jeżeli na przykład mam przysłonę 3.2 to będzie szeroko otwarty otwór, a jeżeli mam przysłonę 5.0, to będzie mniejszy otwór. Im jest mniejsza ta wartość, tym większy otwór, a im większa, tym mniejszy otwór.

Jeszcze raz przypomnę, że przysłona czas i ISO są od siebie bardzo bardzo zależne.

Jeżeli na przykład szerzej otworzę przysłonę i będzie to duży otwór, to albo będę musiała skrócić czas naświetlania, albo będę musiała zmniejszyć czułość na światło, bo inaczej zdjęcie wyjdzie prześwietlone.

Natomiast jeżeli przymknę przysłonę i będzie mały otwór, to albo muszę dłużej to światło wpuszczać, albo muszę zwiększyć czułość na światło.

Wartość przysłony tak naprawdę nie zależy od aparatu, a od obiektywu, czyli na przykład mogę mieć obiektyw który pozwala mi na otwarcie przysłony do 1.2, a mogę mieć taki, który pozwala mi na otwarcie przysłony do 3.2 i już dalej nie. Więc na przykład jeżeli ja teraz powiem, że przy portretach fajnie byłoby trzymać się jak najniższej przesłony, to musisz sprawdzić jaka przysłona dla ciebie jest najniższa. Na przykład mając obiektyw 1.8 już nie zejdę niżej do przysłony 1.2, natomiast ogólnie jest możliwe zajście do przysłony 1.2, tylko przy innym obiektywie. Jeżeli chcesz zrobić zdjęcie z rozmytym tłem, zejdź do najniższej wartości przysłony, jaka jest możliwa przed moim obiektywie i to może być może być właśnie 1.2, a może to być 3.5 albo i 4.0.

Schodzenie do jak najniższej wartości przysłony ma też swoją pułapkę, ponieważ jeżeli ta wartość jest niska, mamy bardzo małą głębia ostrości, czyli mały obszar zdjęcia będzie naprawdę ostry, a reszta będzie już rozmyta. Czyli na przykład robiąc portret możemy faktycznie przez przysłonie powiedzmy 1.8, gdzie ta głębia ostrości jest malutka, mały fragment zdjęcia jest ostry, możemy zrobić ładny portret, na którym oczy są ostre, a reszta zaczyna się robić powoli rozmyta i tło jest kompletnie rozmyte. Natomiast możemy zupełnie nie trafić z ostrością i na przykład powiedzmy szyja będzie najbardziej ostrym elementem zdjęcia, a oczy już będą trochę rozmyte, a więc tutaj trzeba się pilnować i trzeba nastawiać ostrość na odpowiedni element zdjęcia. Nie zawsze najniższa przesłona to jest najbezpieczniejsze rozwiązanie, jeżeli jeszcze nie masz doświadczenia i chcesz zrobić ostre zdjęcie, to nie zaczynaj od przysłony 1.8 albo 2.0, a zacznij na przykład od 3.2 albo 3.5 i wtedy sprawdzisz, czy to Ci wychodzi i możesz sobie powoli bardziej otwierać przysłonę.

Gadam tak o tych rozmytych tłach, a nie powiedziałam jeszcze do czego używa się dużych wartości przysłony, które też są bardzo przydatne i po prostu nieodzowne w niektórych sytuacjach, na przykład przy zdjęciach grupowych.

Jeżeli chcemy zrobić zdjęcie grupowe, na którym wszyscy ludzie, wszystkie głowy są ostre, nie możemy dać przysłony 3.2, ponieważ po prostu ktoś na środku będzie ostry, a reszta już będzie rozmyta. Wtedy świetnie sprawdzają nam się duże wartości przysłony, ponieważ wtedy albo całe zdjęcie albo większość zdjęcia jest ostra.

Nie popadajmy w przesadny zachwyt nad małymi wartościami przysłony, ponieważ one są może i fajne, natomiast nie są uniwersalne i nie wszędzie, naprawdę nie wszędzie się przydadzą.

Preselekcja czasu i preselekcja przysłony

Poza trybem automatycznym w aparacie jest jeszcze coś takiego jak tryb półautomatyczny, czyli na przykład preselekcja przysłony, inaczej priorytet przysłony albo priorytet czasu, czyli preselekcja czasu.

I na przykład wybierając priorytet przysłony działam tak troszeczkę na skróty. Wybieram sobie stopień otwarcia przysłony, którym mnie interesuje, na przykład robiąc portret z rozmytym tłem wybieram przysłonę 1.8, natomiast aparat dopasowuje do tego czułość i czas.

Myślę, że to całkiem fajne rozwiązanie, kiedy chcemy zrobić powtarzalne zdjęcia bez żadnych eksperymentów, po prostu wiemy, czego chcemy, ustalamy sobie tą przysłonę i resztę aparat robi za nas.

Preselekcja czasu to jest to samo, tylko ustalamy sobie czas, a aparat dobiera wartość przysłony i wartość ISO. Ja sama bardzo chętnie korzystam z priorytetu przysłony, natomiast z priorytetu czasu właściwie nigdy. Przysłonę lubię sobie wybrać w takich sytuacjach, które są dość stresujące i wiem, że nie będę miała czasu na myślenie i na zastanawianie się i na zmiany, przede wszystkim na szybką reakcję.

Miałam kiedyś taką sytuację w czasie chrztu prawosławnego, nie wiem czy kojarzycie jest taki moment, kiedy batiuszka zanurza dziecko w wodzie 3 razy w chrzcielnicy i to jest moment, którego właściwie nie da się powtórzyć. To się dzieje naprawdę bardzo szybko i miałam taką sytuację, że stałam między chrzcielnicą a ścianą natomiast batiuszka stał po drugiej stronie chrzcielnicy i zasłaniał wszystkim innym ludziom widok na zanurzanie tego dziecka. Właściwie byliśmy dwójką ludzi, którzy to widzieli więc miałam na sobie presję, że jeżeli nie zrobię tego zdjęcia, to rodzina tak naprawdę nie będzie wiedziała jak to wyglądało. Miałam ustawiony tryb manualny i zapomniałam zupełnie o tym, żeby ustawić sobie priorytet przysłony. Gdy batiuszka zaczął zanurzać dziecko w wodzie, zasłonił mi dużą część światła i musiałam bardzo, bardzo szybko zrobić coś, żeby było tego światła więcej.

W takim sprężeniu chciałam to szybko zrobić i zdążyć, otworzyłam szerzej przysłonę do 1.8, czyli takiej, przy której głębia ostrości jest mała, niewielki fragment zdjęcia jest ostry. Zrobiłam te zdjęcia, był moment ochłonięcia, ale nie miałam czasu od razu tego sprawdzać, myślałam Boże, czy to zdjęcie będzie dobre, czy to zdjęcie będzie rozmyte, czy w ogóle ostrość będzie gdzieś na stopie albo na chrzcielnicy albo na szacie na przykład.

Czułam, że mogłam to skopać zupełnie, a to było zlecenie dla klienta i miałam wtedy stracha, a okazało się, że złapałam wtedy ostrość idealnie na dziecko, na główkę. Byłam taka szczęśliwa, że mi się udało, ale była to duża wpadka. Natomiast teraz już zawsze o tym pamiętam, że jednak jest stresująca sytuacja wybieram sobie priorytet przysłony powiedzmy 3.2, żeby gdzieś tam nigdzie mi ta ostrość nie uciekła.

Polecam w takich sytuacjach jednak troszeczkę zdać się na automat, bo czasem właśnie można to spieprzyć brzydko mówiąc, ale w innych sytuacjach, kiedy mamy czas, kiedy nic nas nie stresuje, nigdzie się nie spieszymy, wtedy fajnie jest bawić się trybem manualnym.

Co ze zdjęciami prześwietlonymi i niedoświetlonymi?

Rozumiem osoby, które troszeczkę boję się na przykład stracić zdjęcie przez to, że będą używały trybu manualnego, bo tak jak w tej sytuacji z chrztem jeżeli na przykład zaczniemy szybko ustawiać te poszczególne elementy i na przykład coś pójdzie nie tak i zdjęć będzie niedoświetlone albo prześwietlone, to faktycznie to zdjęcie może być stracone.

W przypadku, kiedy korzystamy z programów graficznych i na przykład zdjęcie jest za ciemne to naprawdę nie jest aż tak duży problem, żeby to zdjęcie rozjaśnić, ono straci troszeczkę na jakości natomiast, to nie jest koniec świata. Tak samo jeżeli zdjęcie jest prześwietlone, możemy troszeczkę przyciemnić.

Co innego, kiedy ostrości nie ma albo jest w jakimś miejscu, w którym nie powinna być, tego nie zmienimy, więc to jest już wpadka, natomiast z prześwietleniem i niedoświetleniem jeszcze można sporo sporo zmienić w komputerze.

Podsumowanie

Czuję, że to jest czas na małe podsumowanie bo sporo treści padło i fajnie było to jeszcze jakoś tak skondensować w takie najważniejsze punkty.

Po pierwsze przeczytaj instrukcję. To jest kopalnia wiedzy i często niedoceniana kopalnia wiedzy.

Po drugie ekspozycja, czyli ten proces padania światła do aparatu jest zależna od trzech czynników, czyli od czasu padania światła, otworu przez który wpada światło i od czułości matrycy aparatu na światło.

Te wszystkie trzy elementy są od siebie bardzo, bardzo zależne Czyli jeżeli zmieniamy jeden automatycznie musimy zmienić też inne.

Jeżeli mamy zdjęcie niedoświetlone i potrzebujemy więcej światła, to możemy albo wydłużyć czas naświetlania albo szerzej otworzyć przysłonę, czyli dać niższą wartość przysłony albo możemy zwiększyć czułość aparatu na światło.

Natomiast jeżeli mamy za dużo światła na zdjęciu, możemy albo skrócić czas naświetlania, albo zwiększyć wartość przysłony, czyli zmniejszyć ten otwór, albo możemy zmniejszyć czułość aparatu na światło.

W przypadku czasu naświetlania im krótszy jest ten czas, tym bardziej zamrożony będzie ruch, natomiast im dłuższy, tym bardziej na zdjęciu będzie widać na przykład przemieszczające się obiekty, czyli będzie to zaznaczone przez jakieś rozmycie.

W przypadku jeżeli otwór będzie szeroko otwarty, czyli będzie to jakaś mała wartość przesłony, niewielki fragment zdjęcia będzie ostry, natomiast reszta będzie rozmyta, czyli mamy te zdjęcia z rozmytym tłem.

Natomiast jeżeli mamy mały otwór, przysłonę o dużej wartości, wtedy większy obszar zdjęcia będzie ostry i możemy na przykład zrobić zdjęcia grupowe.

ISO, czułość matrycy aparatu na światło im jest niższa tym więcej światła potrzeba, żeby to zdjęcie oświetlić. Im wyższa, tym mniej światła potrzeba, bo matryca jest bardziej czuła, natomiast przy tych dużych wartościach na zdjęciu mogą pojawiać się szumy które tak swoją drogą można też troszeczkę zniwelować w programach graficznych, ale jeżeli mamy wybór to lepiej po prostu zrobić dobre zdjęcie i potem już się nie bawić odszumianie.

Jeżeli potrzebujesz dodatkowych informacji albo na przykład chcesz zasięgnąć porady na temat swoich zdjęć to zapraszam cię bardzo do grupy na Facebooku Historie obrazkowe podcast. Ja tam będę mogła odpowiedzieć na wszystkie pytania i odnieść się do ewentualnych przykładów praktycznych na zdjęciach, także zapraszam bardzo serdecznie!

Natomiast jeżeli masz ochotę poćwiczyć zdjęcia w trybie manualnym i potrzebujesz do tego konkretnych zadań, to przygotowałam PDFa z ćwiczeniami pt. “Oswajamy tryb manualny”. Znajdziesz go na stronie historieobrazkowe.pl/003.

Tam będzie też znajdował się transkrypt tego odcinka. Domyślam się, że może troszeczkę łatwiej będzie o tym czytać niż słuchać, dlatego wszystko, co dzisiaj powiedziałam praktycznie słowo w słowo będzie w tym transkrypcie.

Na dzisiaj to już wszystko. Zapraszam cię do wysłuchania odcinka za tydzień i miłego dnia!

Leave a Reply